Zdrowie

Znikająca męskość – film dokumentalny o wpływie związków chemicznych na zdrowie człowieka

ADVERTISEMENT

„Pojawiają się liczne znaki ostrzegawcze. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że coś niedobrego dzieje się ze zdrowiem seksualnym mężczyzn. W ciągu ostatnich 50 lat liczba plemników w nasieniu spadła o połowę. Często bywają zdeformowane i coraz więcej mężczyzn cierpi na niepłodność. W okresie ostatnich 20 lat zachorowalność na raka jąder wzrosła dwukrotnie” – to wprowadzenie do filmu dokumentalnego „Znikająca męskość”. Dokumentu zrealizowanego w roku 2009, w którym autorzy filmu szukali odpowiedzi na pytanie „Dlaczego tak się dzieje”.

Naukowcy którzy badają jakość plemników nie mają wątpliwości, że nastąpiło pogorszenie jakości plemników oraz zmniejszyła się ich liczba w nasieniu.

Zmieniły się wyznaczniki Światowej Organizacji Zdrowia  (WHO) według którego mężczyzna jest uznawany za niepłodnego – mówi w filmie dr Shanna Swan, dyrektor Centrum Epidemiologii na Uniwersytecie w Rochester. – Początkowo było to 60 mln plemników na mililitr nasienia, potem 40 milionów, teraz 20, a mówi się o obniżeniu wskaźnika do 10 milionów. Nie można chyba zbyt wielu mężczyzn klasyfikować jako odbiegających od normy.

W filmie szeroko wypowiada się również dr Louis Gouillette, który od lat 80. bada rozwój seksualny samców aligatorów w zanieczyszczonych jeziorach środkowej Florydy.

REKLAMA / Advertisement

– Mamy tu do czynienia z mieszanką pestycydów, substancji odżywczych i nawozów. Wiele z nich to znane od dawna związki takie jak DDT, które powodują trwałe zanieczyszczenia organiczne – mówi dr Louis Gouillette.

Louis Gouillette odkrył, że samce aligatorów żyjące w tych jeziorach mają narządy rozrodcze trzy razy mniejsze niż normalnie, a współczynnik reprodukcji jest o 90% niższy od przeciętnego.

Wpływ produktów ropopochodnych, które są obecnie wszędzie, setek nowych związków chemicznych z których są produkowane te produkty, ma bardzo negatywny wpływ na zdrowie ludzi,

Toksyczne związki wcale najbardziej nie zagrażają osobom dorosłym tylko dzieciom, zwłaszcza nienarodzonym.

– Bez wątpienia chemikalia wywierają największy wpływ na nienarodzone dzieci. Oddziałują na nie stale, a płód ma niewiele mechanizmów obronnych – wyjaśnia dr Shanna Swan.

ADVERTISEMENT

Podejrzewa się, że to właśnie substancje chemiczne spowodowały wzrost liczby wrodzonych wad męskich narządów płciowych o 200%. (…)

Nowe badania wskazują, że wzrasta liczba poronień płodów płci męskiej. Istnieją dowody na to iż chemikalia zabijają chłopców już w macicy.

Już w ponad 20 wysoko uprzemysłowionych krajach liczba narodzin chłopców się zmniejsza.

Dzieci są stale narażone na kontakt z ponad 1000 sztucznych związków chemicznych. Związki te znajdują się w komputerach, ubraniach, meblach, pościeli. W wodzie, które dzieci piją i powietrzu, którym oddychają. (…)

PCV

Grupa związków chemicznych, zwanych ftalanami, występuje niemal we wszystkich produktach. Od kosmetyków i sprzętu medycznego do opakowań oraz zabawek. Związki te, Centrum Badania Chorób, wykryło w organizmach niemal wszystkich Amerykanów. Szczególnie często występują u kobiet w wieku rozrodczym. Jak mówi w filmie dr Shanna Swan, która zajęła się badaniem wpływu ftalanów na ludzki organizm „ftalany mają znaczący wpływ na potomstwo płci męskiej”. Ftalany znajdujące się w organizmie matki i jej mleku zakłócają rozwój seksualny chłopców. W wyniku „syndromu ftalanów” następuje „feminizacja osobników płci męskiej”.

Również w szpitalach dzieci nie mogą czuć się bezpiecznie. A najbardziej narażone są dzieci, które poddawane są intensywnej terapii. Jedno z najpopularniejszych tworzyw sztucznych, polichlorek winylu (PCV), zawiera on ftalan dwu-2-etyloheksylu. Związek ten został uznany jako ten, który ma wpływ na płodność oraz rozwój rozwoju układu rozrodczego człowieka. Tymczasem PCV stosuje się do produkcji opakowań preparatów krwi, kroplówek i cewników, a z badań wynika, że wspomniany ftalan może przenikać z urządzeń medycznych do organizmów dzieci.

Przeciętnie człowiek przyjmuje codziennie do 30 mikrogramów tego ftalanu na kilogram masy ciała. Uchodzi to za bezpieczną ilość. Tymczasem w szpitalu dziecko może otrzymać za jednym razem dawkę 200 razy większą!

Równie niebezpieczny jest bisfenol A wykorzystywany do produkcji butelek w których podaje się pokarm niemowlętom.

ADVERTISEMENT

Z 80 tys. stosowanych związków chemicznych 85% nigdy nie zbadano pod kątem wpływu na organizm człowieka.