Pranie mózgu

Urządzenia elektroniczne nie pomagają, a wręcz przeszkadzają w uczeniu się

Manfred Spitzer, niemiecki psychiatra, psycholog i wykładowca, autor bestsellerów tj. „Cyfrowa demencja”, „Cyberprzemoc” (fragmenty wywiadu – Gdynia, 2016 r):

– Z tego co do tej pory wiemy, wynika, że książki, papier i ołówek, tablica i kreda spisują się dużo lepiej w porównaniu do urządzeń cyfrowych i komputerów. Uczymy się tym więcej i lepiej, im więcej używamy naszego mózgu. Dzięki temu zachodzą w nim zmiany, co nazywamy uczeniem się. A urządzenia elektroniczne zwalniają nas od części tego wysiłku umysłowego, który wykonują za nas te urządzenia. Dlatego nie są to wcale pomoce naukowe, a raczej anty-pomoce, które przeszkadzają w nauce, to jest pewne.

ADVERTISEMENT

Wszystkie badania, którymi dysponujemy wykazują, że dzieci używające elektroniki podczas nauki uczą się mniej w porównaniu do tych, które z nich nie korzystają.

– Mamy tuziny takich badań. A ofiarami tej zależności i używania gadżetów cyfrowych w szczególności są dzieci „przeciętne”.

– Przed nami więc duża szansa, ale musimy najpierw zdać sobie sprawę, że droga cyfrowa nie jest przyszłością edukacji. (…) Dzieci i młodzież muszą przekonać się, jak dobrze żyje się bez używania gadżetów elektronicznych. Nagle okazuje się, że więcej ze sobą rozmawiają, mają więcej wolnego czasu, są mniej zestresowani i nie odczuwają takiego niepokoju.

– Jeśli podsumujemy to wszystko to okazuje się, że używanie elektronicznych urządzeń niesie ze sobą wiele skutków ubocznych. (…)  Musimy potraktować tę sprawę poważnie i chronić następne pokolenia przed najpoważniejszymi zagrożeniami nadużywania elektroniki i wykazać się dużą odpowiedzialnością.

ADVERTISEMENT


– Zastanawiam się czy potrzebna będzie rewolucja, ale podstawą na pewno jest edukacja. Wszyscy powinniśmy dowiedzieć się o zagrożeniach i skutkach ubocznych używania gadżetów cyfrowych, o których, jasna sprawa, media nie chcą nas informować. Apple, Google, Microsoft, Facebook, Amazon – wszyscy oni opowiadają nam o tym jak wspaniałe są urządzenia cyfrowe. A to dlatego, że każdego roku zarabiają miliardy, dosłownie, na tych rozwiązaniach. Te firmy zatem nigdy nie przyznają się do złych stron swojego biznesu, tak jak lobby tytoniowe nie chciało przyznać się do tego, że tytoń powoduje raka płuc. Firmy technologiczne nie powiedzą nam o niemożności skupienia uwagi, depresji, uzależnieniu, otyłości, nadciśnieniu, cukrzycy, bezsenności – wszystkich tych złych stronach. Na szczęście my to wiemy i, bazując na tej wiedzy, musimy chronić nasze dzieci przed tymi zagrożeniami.