Szczepienia

Szczepić czy nie szczepić? A jeżeli szczepić to przeciwko czemu?

Szczepić czy nie szczepić dzieci, to pytanie, które zadaje sobie w Polsce coraz więcej rodziców w związku z pojawiającymi się od kilku lat poważnymi zastrzeżeniami do bezpieczeństwa szczepionek i również co do ich skuteczności. Hubert Czerniak, lekarz chorób wewnętrznych z 20-letnim stażem w podstawowej opiece zdrowotnej, w w prosty i jasny sposób wyjaśnia, które, jego zdaniem, szczepienia są kompletnie niepotrzebne i nawet mogą być niebezpieczne dla życia i zdrowia dzieci i dorosłych, a które uważa za wręcz konieczne. Temat szczepionek jest „tematem tabu”. „Niektórzy lekarze wiedzą i boją się na ten temat mówić, ale niektórzy lekarze nie wiedzą, co nie jest związane z ich złą wolą, ale systemem edukacyjnym jaki mamy na naszych studiach” – mówi we wstępie, na swoim videoblogu na kanale Youtube, doktor Czerniak.

– Dziecko rodząc się nie posiada własnej odporności. Sprawy odporności immunologicznej są zapewniane przez mleko matki – mówi dr Czerniak. Dodaje przy tym, że wszelkiego rodzaju mieszanki odżywcze zastępujące mleko matki to „ściema, kłamstwa koncernów farmaceutycznych”. Najlepsze pod względem odżywczym i immunologicznym mleko matki. Jak wyjaśnia doktor Czerniak, jeżeli dziecko jest karmione mlekiem matki to w praktyce w tym czasie dziecko jest zabezpieczone przed wszelkimi chorobami zakaźnymi, a jeżeli już choruje to zazwyczaj w „bardzo lekkim stopniu”.

ADVERTISEMENT

Gruźlica

Pierwsza doba życia dziecka i już te dwa szczepienia. Według doktora Czerniaka, po wojnie, kiedy panowała gruźlica było to konieczne szczepienie, ale obecnie gruźlicy nie ma.
Zapadalność na gruźlicę w Stanach Zjednoczonych i w Polsce jest taka sama. Z tym, że w Stanach Zjednoczonych nie szczepi się na gruźlicę, a u nas szczepi się wszystkich. Jaki jest więc sens szczepień, kiedy zapadalność na gruźlice przy szczepieniach i przy braku szczepień jest taka sama?

Żółtaczka

Zdaniem doktora Czerniaka jest to szczepionka bardzo potrzebna, ale jedynie w grupach wysokiego ryzyka, dotyczy to homoseksualistów i prostytutek. Doktor Czerniak uważa również, że szczepić się powinni lekarze, żołnierze na misjach, policjanci oraz osoby które mają przejść operację. Doktor Czerniak zadaje retoryczne pytanie:
– W związku z tym jaki jest sens szczepienia wszystkich dzieci w pierwszej dobie, gdy ilość metalu, który znajduje się w szczepionkach 250 razy przekracza normę?

Błonica, tężec, krztusiec – szczepionka DTP

Tężec. Szczepienie przeciw tężcowi było potrzebne, ale wtedy „kiedy w Polsce była masa koni”. Jak wyjaśnia doktor Czerniak:
– Laseczka tężca znajduje się w jelitach konia i jeżeli mieliśmy bardzo dużo koni w Polsce wtedy zainfekowanie się laseczką tężca było naprawdę realne. W chwili obecnej koń na wsi to kazuistyka.

ADVERTISEMENT

Krztusiec. Na krztusiec w chwili obecnej są antybiotyki. Jak zwraca uwagę Hubert Czerniak, w roku 2016 nagłośniono medialnie epidemię krztuśca, z tym, że „zachorowały dzieci szczepione na krztuśca”. Doktor Czerniak w związku z tym uważa, że należałoby się w takim razie zastanowić jaka jest wartość takiej szczepionki, która okazuje się nieskuteczna.

Błonica. Zdaniem doktora Czerniaka „na błonicę należałoby szczepić„.
– Nawet jeżeli dziecko jest karmione mlekiem matki, w pierwszym roku życia dziecka, należałoby zaszczepić dziecko przeciwko błonicy. Jest to niebezpieczna choroba do 4-tego roku życia. (…) Ale szczepienie tylko na tę jedną chorobę, nie potrzebny jest dodatek krztuśca i tężca.

Polio, czyli poliomyelitis (choroba Heinego-Mediny)

Jak mówi doktor Czerniak, w USA, gdzie dzieci na polio nawet umierały, szczepiono przeciwko poliomyelitis, ale okazało się, że w tej szczepionce był wirus sv40. Komisja Senacka po zbadaniu sprawy zabroniła szczepień szczepionką OPV w Stanach Zjednoczonych. Używano ją jeszcze do niedawna w bloku państw socjalistycznych. Jak mówi doktor Czerniak:
Należałoby to potraktować w kategoriach broni biologicznej, bowiem zainfekowanie wirusem sv40, wirusem onkogennym, miało wywołać po 20-30 latach epidemię nowotworów. I tak też się dzieje.

ADVERTISEMENT

Warto przy tej okazji dodać, że w Polsce podjęto decyzję o nieszczepieniu szczepionką OPV dopiero w roku 2015. Oficjalny powód zaprzestania szczepień przeciwko polio szczepionką OPV nie był taki jaki był w Stanach Zjednoczonych. Jak wyjaśniała tę decyzję w roku 2015 dyrektor departamentu matki i dziecka Ministerstwa Zdrowia Dagmara Korbasińska „w przypadku szczepionki IPV żywy wirus polio nie dostaje się do środowiska, z czym mamy do czynienia w przypadku szczepienia OPV. Z tego powodu zdecydowano o zaprzestaniu szczepień szczepionką OPV do końca marca 2016 r”.

Doktor Hubert Czerniak wyjaśnia:
– Michele Carbone, patolog robił badania wirusologiczne pewnych nowotworów i stwierdził, że w rakach płuc 60%, a w rakach kości 30% zawiera w sobie wirusa sv40, czyli najprawdopodobniej jest to efekt badań poszczepiennych.

Przy okazji szczepień przeciwko poliomyelitis doktor Czerniak przypomniał o szczepieniach w Indiach w które zaangażowana była Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Bill Gates.
– Wiedzący lepiej, WHO i Bill Gates, postanowili „czynić dobro”. Pojechali do Indii w 2011 roku, ponieważ tam umierało rocznie około 200 dzieci na poliomyelitis i zaczęli szczepić. Efekt szczepień był taki, że w ciągu roku zmarło 47,5 tysiąca dzieci. (…) 47,5 tysiąca odnotowanych, ile nieodnotowanych tego nie wiemy.
Doktor Czerniak przypomina, że zaprzestano w końcu tych szczepień nie dlatego, że były takie porażające efekty, ale dlatego, że „ludzie się ‚trochę’ zdenerwowali i rodzice zastrzelili ośmiu pracowników służby zdrowia i wtedy Bill Gates i WHO się wycofali ze szczepienia poliomyelitis z Indii”.

Rak szyjki macicy

– Bardzo groźna szczepionka, w Polsce promowana przez niedouczonych polityków, wójtów, burmistrzów i „świat nauki”, naszej dziwnej nauki to szczepionka przeciwko rakowi szyjki macicy. W Japonii szczepiono tą szczepionką i zaszczepiono 3,3 miliona dziewcząt. (…) W Japonii jednak, w przeciwieństwie do Polski, przeprowadzono badania tych zaszczepionych dziewcząt i okazało się, że 50% zaczepionych dziewcząt miało powikłania neurologiczne, w postaci silnych bóli głowy, migren, padaczek, kataleksji. Szczepionka została wyrzucona na zbity pysk z Japonii. (…) Mało tego, że są takie powikłania neurologiczne, okazuje się, że ze względu na zawartość toksycznych substancji w tej szczepionce – a więc boran sodu, toksykolodzy bardzo dobrze wiedzą do czego służy, do uszkadzania układu rozrodczego gryzoni, tak samo polisorbat 80, który znajduje się w tejże szczepionce, powoduje, że szczepiona dziewczynka w wieku około 30 lat będzie już po klimakterium, będzie miała już tak zdegenerowane jajniki, że zapomnijmy, że będzie mogła kogoś urodzić.

Pneumokoki

– Wystarczy, aby tuż po urodzeniu nie myć dzieci w szpitalu i nie narażać ich na pneumokoki szpitalne i problem znika. Wzorzec immunologiczny dla skóry dziecka najlepszy to jest maść płodowa w którą należałoby zawinąć dziecko i w tej chwili tak się dzieje. W dużych centrach klinicznych nie myje się dzieci w pierwszej dobie. Do pierwszego mycia dziecka dochodzi już po wyjściu ze szpitala, w domu. Jest to najlepiej zabezpieczająca substancja pod wzlędem odporności immunologicznej. Jeżeli zmywamy te bakterie, które są bardzo fizjologiczne dla skóry noworodka wpuszczamy na skórę noworodka bakterie, które są w otoczeniu, a więc bakterie szpitalne, przeselekcjonowane szczepy, bardzo odporne na różne antybiotyki. Są to różne paciorkowce, gronkowce, pneumokoki…

Grypa

Hubert Czerniak nazywa ją „najgorszym bublem szczepionkowym”.
– Zachwalana w mediach, że ma tak wielką skuteczność – 60%. Otóż, na grypę choruje 2,7% i szczepionka ta działa w 60% na te 2,7%, czyli efektywność tej szczepionki jest ok. 1,3% w populacji, czyli żadna. Natomiast powikłań poszczepiennych masa.
Przy tej okazji doktor Czerniak przypomniał sprawę związaną z „epidemią ptasiej grypy”, która była mocno nagłaśniana przez media, a śmiertelnych ofiar tej „groźnej” choroby było 100 osób na całym świecie. Natomiast groźniejsze są powikłania poszczepienne po zaszczepieniu się przeciwko ptasiej grypie.
– Jeden z czeskich lekarzy nie był tak łatwowierny i nie zawierzył producentom i zbadał co było w tej szczepionce. W tej szczepionce znajdował się wirus H5N1 i H1N1. Połączenie tych dwóch wirusów w szczepionce dawała bardzo dużą liczbę powikłań.

Świnka

– Świnka przechorowana daje odporność do końca życia. Banalna choroba, powiększenie ślinianek, główne „lekarstwo” to guma do żucia., które dziecko lubi. Natomiast jeśli zaszczepimy to dziecko, odporność jest 6-, 7-letnia, więc chłopiec wchodzi w wiek nastu lat już bez odporności. Jeżeli wtedy nastoletni chłopiec zachoruje na świnkę to wtedy mogą wystąpić poważne powikłania w postaci zapalenia mózgu, zapalenia trzustki, zapalenia jąder. Po zapaleniu jąder mamy bezpłodność, ale także może po 20-30 latach wystąpić rak jądra. Pytanie: przechorować czy szczepić? Odpowiedź jest chyba logiczna i prosta.

Różyczka

– Różyczką można szczepić dziewczynki jeśli nie przechorowały tej choroby w wieku dziecięcym, jeżeli będą wchodziły już w okres dojrzewania.

Odra

– Nie jest to straszna choroba. W chwili obecnej mamy genetyczną odporność na tą chorobę.

Ospa

– Ospa jest chorobą banalną. Część osób przechodzi poronnie [postać choroby, w której przebiega ona z objawami słabszymi niż przeciętne – przyp. red.; za: PWN] tę chorobę. Wysypka, świąd i odporność do końca życia.

Co się dzieje po szczepieniu

– Przy szczepieniach w 6. dobie zaczyna spadać poziom insuliny. Spada maksymalnie do 12. doby i powraca do normy w 24 dobie. Jest to przyczyna tzw. szkorbutu tkankowego. Spadek insuliny uniemożliwia wchodzenie witaminy C do komórek, rośnie poziom cukru. Widać, że szczepionka w bardzo konkretny sposób wpływa na działanie trzustki – mówi wyjaśnia doktor Czerniak i robi dygresję:
– Pokażcie mi chociaż jedną pracę tyczącą tego tematu. Nie ma. Bowiem od lat 80. wszystkie prace naukowe są sponsorowane przez koncerny. Rząd już nie sponsoruje rzetelnych prac naukowych. I tego należałoby się dowiedzieć, jak szczepionki wpływają na prace trzustki, bowiem później okazuje się, że mamy masę cukrzyc typu 1. Nie zdziwiłbym się gdyby to były odległe powikłania poszczepienne. (…)

– Doktor Moulden, który przypłacił chyba życiem swoje badania, badał dzieci przed szczepieniami i 20 minut po szczepieniu. Efekt jego prac; stwierdzenie, że szczepionki działają jak jad kobry, powodują mikroudary. Wszelkiego rodzaju zmiany w postaci obniżenia kąta oka, kącika ust, fiksacji oka na zewnątrz, do wewnątrz, zmian mimiki twarzy. (…) Jeszcze powiem o doktorze Kalokerinosie, który współpracował przez 40 lat z WHO. Szczepił aborygenów i stwierdził, że duża część dzieci umierała po szczepieniach. Podając duże dawki witaminy C zatrzymał zgony wśród dzieci szczepionych. I po 40 latach stwierdził, że szczepienia powodują więcej złego niż dobrego (…)

 

Film dra Czerniaka na temat „Szczepić czy nie szczepić” został zamieszczony na jego kanale Youtube w październiku 2016 r.