Szczepienia

„Nie wolno uprzywilejowywać tych, którzy np. poddadzą się szczepieniom”

Punkty za szczepienia dzieci. Czy to jest zgodne z prawem? Czy jest to element dyskryminacji tych dzieci i rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci?

Sławomir Sikora – projekt ‚Życie po NOP”:
– 3 października 2018 roku rozpoczęła się debata w Sejmie na temat szczepień. Do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy na który zebrano 100 tys. podpisów. Wszyscy odtrąbili sukces.
A teraz popatrzcie z perspektywy kilku miesięcy, z perspektywy maja 2019 roku. Projekt został zmielony.
W sądzie administracyjnym sędziowie, którzy generalnie specjalizują się w prawie budowlanym (popatrzcie czym zajmują się ci sędziowie, którzy orzekali w sprawie rodziców), orzeczono wyrok na niekorzyść tych rodziców. W tej chwili wprowadza się w samorządach różne punkty i punkciki za to, że dzieci, które są szczepione otrzymają lepsze wsparcie od samorządów, dostaną się do przedszkoli.

To wyraźnie narusza wolność każdego człowieka

Komentarz w sprawie punktowania dzieci prof. prawa Andrzeja Bałandynowicza:
Jest to element tzw. naruszenia prawa podmiotowego człowieka ponieważ każdy człowiek ma prawo dostępności do usług – czy zdrowotnych, czy edukacyjnych, czy kulturowych – i nie można tworzyć dodatkowych kryteriów, które będą tworzyć jakby dodatkowe ISO w zakresie dostępności do korzystania z usług w tzw. sferze publiczno-prawnej. Jeżeli tworzymy dodatkowe ISO, to znaczy, że chodzi nam o rozwiązania technologiczne, czyli skuteczność mierzymy elementami technicznymi. Elementy techniczne posiada władza, posiadają ci, którzy mają element związany z korzyściami materialnymi, określone lobby ekonomiczne jako kryterium prawdziwości i dzięki temu wprowadza się ISO. Czyli rozwiązania techniczne, które są w tym wypadku bardziej skuteczne ponieważ doprowadzają do rozwiązań rzeczywistego stanu rzeczy co oczywiście nie wiąże się z tym, że jest to rozwiązanie prawdziwe, związane z elementem ochrony zdrowia i poszanowaniem praw podmiotowych człowieka. To wyraźnie narusza wolność każdego człowieka.

Dr Daniel Neides: Co ja takiego narobiłem własnej rodzinie!

Komentarz w sprawie punktowania dzieci prof. zw. dr hab. Marii Szyszkowskiej:
– Punktowanie dzieci jest skandalem. Skandalem byłoby też punktowanie dorosłych. Każdy człowiek jest jednakowy i nie wolno uprzywilejowywać tych, którzy np. poddadzą się szczepieniom. Dlatego, że jest to przymus. Mając kłopoty z dostaniem się do żłobków czy przedszkoli rodzice niektórych dzieci ulegają przymusowi ze szkodą dla swoich dzieci. Jest to absolutne zniewolenie. Metoda moim zdaniem niedozwolona, absolutnie sprzecza z deklarowaną demokracją i wolnością.
Rodzice dzieci, które nie są szczepione, ci rodzice, którzy wybrali bohaterską wręcz drogę, powinni mieć świadomość, że dzięki temu uchronią dzieci przed możliwymi, a nawet absolutnie przewidywalnymi, negatywnymi skutkami owych szczepień. Owi rodzice, którzy nie szczepią swoich dzieci, powinni być nieustraszeni, niezłomnie trwać w swoim stanowisku. I może będzie im łatwiej jeżeli powiem, że liczba osób głoszących jakiś pogląd nie jest dowodem prawdziwości tego poglądu. I to, że większość szczepi, że wszystkie firmy farmaceutyczne żądają tego samego, czyli szczepień, to nie znaczy, że mają rację.  Jeżeli spojrzymy na historię kultury w rozmaitych jej dziedzinach to zawsze – to jest reguła – zawsze z reguły wszelkie mniejszości miały rację. Rodzice dzieci nieszczepionych, bądźcie dalej bohaterami w imię dobra swoich własnych dzieci.

Za Wikipedią o poglądach Marii Szyszkowskiej:
Krytykuje neoliberalizm i kapitalizm. Jest sceptyczna wobec kultu demokracji, szczególnie parlamentarnej. Według niej lepszą odmianą demokracji byłaby demokracja bezpośrednia. Głosi poglądy antyklerykalne. Deklaruje poparcie dla pacyfizmu, państwa neutralnego światopoglądowo. Deklaruje się jako kantystka, agnostyk, a także wegetarianka.