Kościół Katolicki

Neokatechumenat to protestancko-żydowska wspólnota wewnątrz Kościoła, której katolicyzm służy jedynie jako dekoracja

Ks. bp Atanazy Schneider podczas spotkania w Licheniu 19 VIII 2015 r. zapytany o Neokatechumenat powiedział:

– Grupy te otrzymały bardzo dużo przywilejów i są bardzo silne i wpływowe także w Watykanie. To jest naprawdę zaskakujące lobby. Oni promują liturgię zupełnie sprotestantyzowaną. Od strony doktrynalnej tego co głoszą to jest prawie jak herezja.

– Głoszą poglądy prawie, że heretyckie, których kluczową zasadą jest to stwierdzenie, że przełom konstantyński, czyli wtedy kiedy cesarz Konstantyn uznał religię chrześcijańską, był prawie, że substancjalnym zerwaniem pomiędzy wcześniejszym Kościołem przedkonstantyńskim a pokonstantyńskim. Po tym konstantyńskim przełomie, po tym zerwaniu, Kościół wkroczył w epokę degradacji od strony duchowej, liturgicznej i doktrynalnej i dopiero Sobór Watykański II przyniósł nam prawdziwe światło.Zatem Kościół przez 1700 lat żył w ciemnościach. I oni mają tę ideę, z tymi licznymi powołaniami, że oni właśnie teraz wprowadzą tą erę, tą epokę prawdziwego Kościoła tego przedkonstantyńskiego.

ADVERTISEMENT

– Ale ten sposób widzenia sprawy jest najczystszym mitem. Nie jest on prawdziwy nawet z punktu widzenia historycznego, ponieważ w tym okresie przed i pokonstantyńskim nie obserwujemy żadnego rozłamu doktrynalnego czy liturgicznego. Najlepszym tego przykładem jest Ojciec Kościoła – którego moglibyśmy obdarzyć tytułem najbardziej tradycyjnego, konserwatywnego – Atanazy. Święty Atanazy został wychowany jako dziecko, młodzieniec w okresie, kiedy Kościół był jeszcze prześladowany, został biskupem kilka lat po owym przełomie konstantyńskim i żył prawie do końca IV wieku, umarł w 373 roku, a więc 70 lat po przewrocie konstantyńskim. I podkreśla w swoich homiliach, w swoich dziełach, że ja przekazuję to co otrzymałem w swojej pobożności, w swojej liturgii, w sposobie swojego myślenia, to czego nauczyłem się jako dziecko. Zatem św. Atanazy jasno wykazuje, że nie było żadnego zerwania, żadnego rozłamu pomiędzy epoką przed i pokonstantyńską. Podobnie twierdzą inni Ojcowie Kościoła, jak św. Hilary czy św. Ambroży. Te argumenty, mogę to powiedzieć jasno, rozbijają to co twierdzi neokatechumenat o owym rozłamie konstantyńskim.

W wywiadzie jaki Daniel Fülep z John Henry Newman Center of Higher Education przeprowadził z ks. bpem Atanazym Schneiderm, ksiądz biskup na temat Neokatechumenatu powiedział m.in.:

– To bardzo złożone i smutne zjawisko. Mówiąc otwarcie: jest to koń trojański w Kościele. Znam ich bardzo dobrze, ponieważ byłem u nich delegatem biskupim przez kilka lat w Kazachstanie, w Karagandzie. Również uczestniczyłem w ich Mszach i spotkaniach i czytałem pisma Kiko, ich założyciela, więc znam ich dobrze. Jeśli mówić otwarcie bez dyplomacji, muszę stwierdzić: Neokatechumenat to protestancko-żydowska wspólnota wewnątrz Kościoła, jedynie z katolicką dekoracją.

ADVERTISEMENT

– Dla Neokatechumenatu, Eucharystia jest jedynie braterską ucztą. To protestanckie, typowo luterańskie podejście. Odrzucają pojęcie i nauczanie Eucharystii jako prawdziwej ofiary. Uważają nawet, że tradycyjne nauczanie i wiara Eucharystię jako ofiarę nie jest chrześcijańska, lecz pogańska. To zupełny absurd, to typowo luterańskie, protestanckie.

– Podczas przyjmowania Komunii siedzą, gubią fragmenty gdyż nie przykładają do nich uwagi, a po Komunii tańczą zamiast się modlić i adorować Jezusa w ciszy. To zupełnie światowe i pogańskie, naturalistyczne. (…)

Źródło:
1. Rzymski-katolik.blogspot.com

ADVERTISEMENT