Kościół Katolicki

Ks. Kaczkowski o mszy o uzdrowienie. „To się ociera o to, jakbyśmy Panu Bogu chcieli rozkazywać”

– Absolutnie nie mam nic przeciwko mszom o uzdrowienie i ruchom charyzmatycznym, ale pewne aspekty budzą moje zaniepokojenie – mówił latem 2013 roku na vlogu ks. Jan Kaczkowski.

– Wiedzą państwo dobrze, że sam jestem w dosyć specyficznej sytuacji i mnóstwo ludzi nalega na mnie, żebym się poddał mniej lub bardziej logicznym zabiegom, a także namawiają mnie na różne msze o uzdrowienie odprawiane w tych lub innych kościołach. Ja podchodzę do nich dość sceptycznie, bo one troszeczkę przypominają mi takie zaklinanie rzeczywistości. Tak jakbyśmy tupali na Pana Boga. I w jakimś sensie to się ociera o to, jakbyśmy Mu chcieli rozkazać.

– Ja wierzę w charyzmaty, które są w Biblii – uzdrawiania, wskrzeszania – i absolutnie tego nie neguję. Ale moi państwo, zastanówmy się tak bardzo logicznie. Proszę w ten sposób na mnie nie napierać, chociaż ja wiem, że wy to robicie z dobrej intencji. Czym się różni msza odprawiona przez księdza-charyzmatyka – przy cały szacunku dla wszystkich charyzmatyków – od zwykłej Mszy Świętej (…)? Myślę – i z jednej strony to może być albo moja pokora, albo to może być moja pycha –  że jeżeli Pan Bóg będzie mnie chciał uzdrowić to naprawdę znajdzie sposób, żeby mnie uzdrowić przez najzwyklejszą, najbardziej pokorną, najbardziej cichą Mszę Świętą. (…)

ADVERTISEMENT

=====

Ks. Jan Kaczkowski był jednym z założycieli Puckiego Hospicjum Domowego, a w latach 2007-2009 nadzorował budowę Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Został następnie jego dyrektorem i prezesem zarządu. Od urodzenia miał niedowład lewostronny i bardzo silną wadę wzroku. Po kilku latach walki z glejakiem mózgu, latem 2016, roku zmarł w wieku 39 lat.