Niewygodne fakty

Kiła trzeciorzędowa – bezpośrednia przyczyna śmierci Józefa Piłsudskiego

ADVERTISEMENT

Józef Piłsudski zmarł w roku 1935 w wieku zaledwie 68 lat, a oficjalną przyczyną śmierci Marszałka, która również obowiązywała przez lata w III RP, był rak wątroby. „Tu jest cała esencja sanacyjnej finezji naukowo-informacyjnej” w taki sposób skomentował tę „diagnozę lekarską” dr med. Marek Kamiński, autor książki „Ostatnia tajemnica Marszałka Piłsudskiego”.

Dr Kamiński tematem choroby Piłsudskiego zainteresował się na poważnie w ostatnich latach, wcześniej jednak, bo w połowie lat 70. ubiegłego wieku dr Kamiński usłyszał z ust prof. Karola Buluka ciekawą anegdotkę.

Do umierającego Marszałka wezwano Wenckebacha z Wiednia. Wenckebach zbadał Marszałka, wychodzi i mówi do polskich lekarzy:
– Panowie, o co tu chodzi? Przecież to jest ewidentna kiła trzeciorzędowa.
W odpowiedzi usłyszał od polskich lekarzy:
– Ależ, panie profesorze, my to wiemy. Tylko w odróżnieniu od pana, my tego nie możemy głośno powiedzieć.

Dr Kamiński podszedł do tematu choroby Marszałka w sposób naukowy i dokładnie przeanalizował różne dokumenty dotyczące opisy przebiegu jego choroby. Z miejsca zauważył, że oficjalna wersja, czyli rak wątroby, nie wchodzi w ogóle w grę. W 83. rocznicę śmierci Józefa Piłsudskiego odbyło się spotkanie organizowane przez Centrum Edukacyjne Powiśle z dr Markiem Kamińskim, podczas którego w krótkim referacie omówił dosyć przystępnie prawdziwą przyczynę śmierci Marszałka. Dr Kamiński mówił m.in. o tym, że u Marszałka następował „powolny rozpad osobowości” co jego zdaniem przeczy oficjalnej wersji, że przyczyną śmierci Piłsudskiego był rak wątroby. Jak mówi dr Kamiński:
– Przy dzisiejszych metodach diagnostycznych, od czasu diagnozy, rozpoznania, średni czas przeżycia jest 6 miesięcy. To się toczy błyskawicznie. Przy tym raku rozpada się wiele rzeczy, wiele narządów, za jednym wyjątkiem, osobowości. Ja widziałem ludzi umierających na raka wątroby. Im się osobowość w żaden sposób nie rozpada.

REKLAMA / Advertisement

Dr Kamiński przywołuje dzienniki i wspomnienia dwóch adiutantów Marszałka, Mieczysława Lepeckiego i Aleksandra Hrynkiewicza. Przy czym dr Kamiński zwraca uwagę, że to właśnie w dziennikach Hrynkiewicza, jest coś wyjątkowego.
– Jak ja to zobaczyłem to dosłownie zatkało mnie. To jest nieoficjalny opis sekcji zwłok Marszałka. I to jest znane historykom i przez historyków wielokrotnie przytaczany, ale historykom nic to nie mówi. W tym opisie są ważne dwa zdania. (…)
Ważniejsze jest chyba pierwsze, zdanie cytowane podczas spotkania przez dra Kamińskiego, bo to właśnie to zdanie zdanie z dzienników Hrynkiewicza przekonało dr Kamińskiego do napisania książki:
„Serce: normalne, tylko aorta niegdyś owrzodzona ma nieliczne zwapnienia, kształtem i wyglądem podobne do podobnych oznak spotykanych u drzew niektórych jak łozina, wierzba lipa”

– Co to znaczy „aorta niegdyś owrzodzona”? To znaczy, że jest to aorta po przebytym stanie zapalnym – wyjaśnia dr Kamiński. – Jeden narząd, w całym ludzkim ustroju, który się dzisiaj nie „zapala” to jest aorta. Ja w ciągu 30 lat praktyki, nie dość, że nie widziałem zapalenia aorty, nie dość, że nie słyszałem o zapaleniu aorty, ja nawet nie czytałem żadnego artykułu na temat zapalenia aorty.

ADVERTISEMENT

Dr Kamiński podkreślił wyraźnie:
– Zapalenie aorty może nastąpić tylko i wyłącznie w kile. (…)

Dr Kamiński dodał również, że samo również porównanie „Syphilitic aortitis” do kory drzewa jest podobne do tego jakiego używa się w Stanach Zjednoczonych (gdzie przez 30 lat praktykował dr Kamiński).