Marksizm kulturowy

Geneza politycznej poprawności, czyli marksizmu kulturowego

Czym jest dzisiaj polityczna poprawność

Agnieszka Kołakowska, filolog klasyczny i tłumacz, o politycznej poprawności:
– Zwolennicy poprawności (…) powtarzają, że chodzi o to, by nikogo nie obrażać, że to nie jest żadna ideologia i nie ma w tym niczego szkodliwego.

– Tu w ogóle nie chodzi o język, tylko o narzucanie ludziom sposobu myślenia. Poprawność polityczna niesie za sobą rodzaj totalizmu, kontrolowania ludzi, kneblowania tych, którzy się z tym nie zgadzają. To po prostu jest rodzaj nowej cenzury.

ADVERTISEMENT

– To ma korzenie w myśleniu, że lewica stworzy nowego człowieka, inny świat, a wszyscy, którym się to nie podoba, to wrogowie i trzeba ich zniszczyć. Chcę to powiedzieć wyraźnie: oni, używając poprawności politycznej, będą po kolei wygrywać.

Powyższe fragmenty wypowiedzi  pochodzą z wywiadu jakiego Agnieszka Kołakowska udzieliła Robertowi Mazurkowi w roku 2014 na łamach „Rzeczpospolitej”.

Jak zwykle w lewicowych założeniach, miało być tak pięknie. Polityczna poprawność w teorii powinna być jedynie kodeksem językowym oraz zespołem norm postępowania, których celem jest przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu m.in. na rasę, płeć i orientację seksualną. Rzeczywistość jest jednak diametralnie inna, to po prostu kolejny oręż do walki z politycznymi przeciwnikami i o rząd dusz.

ADVERTISEMENT

Czy polityczna poprawność jest zjawiskiem nowym?

Nad polityczną poprawnością pracowano od początku XX wieku.  Tym do czego dąży polityczna poprawność to rozkład społeczeństwa. Polityczna poprawność nie jest niczym innym niż ideologią marksistowską, marksizmem przełożonym z kategorii ekonomicznych na kulturowe. Poniższy film z lat 90. ubiegłego wieku, zrealizowany przez Free Congress Foundation, odpowiada na pytanie czym jest polityczna poprawność i jakie są jej korzenie.

Teoria marksistowska, która zakładała, że klasa robotnicza w Europie powstanie i zbuntuje się, okazała się błędna. Rewolucja, która wybuchła w Rosji w 1917 roku, nie rozszerzyła się na kraje Europy Zachodniej. Dlatego marksistowscy ideologowie szukali innych rozwiązań.

ADVERTISEMENT

– Antonio Gramsci we Włoszech i György Lukács na Węgrzech uważali, że znają odpowiedź. Gramsci i Lukács twierdzili, że kultura zachodnia uczyniła klasę robotniczą ślepą na jej prawdziwe interesy klasowe – mówi w filmie Wiliam Lind, amerykański pisarz paleokonserwatywny.

Zanim może zajść rewolucja marksistowska, trzeba zniszczyć zachodnią kulturę. W 1919 r. György Lukács, który był uważany za najbardziej błyskotliwego marksistowskiego teoretyka od czasów samego Marksa, zadał pytanie: kto nas uratuje przed cywilizacją zachodnią? W tym samym 1919 roku Lukács został zastępcą komisarza ds. kultury w bolszewickim rządzie Bely Kuna na Węgrzech, gdzie wprowadził program terroryzmu kulturowego. W ramach tego programu Lukács wprowadził program edukacji seksualnej do węgierskich szkół. Poprawność polityczna, jaką znamy, zaczynała już nabierać kształtu. (…)

Szkoła Frankfurcka

To właśnie Lukács stanął później na czele tzw. Szkoły Frankfurckiej, którego założycielem i fundatorem był syn niemieckiego handlarza zbożem, Felix Weil. Weil założył w roku 1924 swój ośrodek, który wzorował się na Instytucie Marksa-Engelsa w Moskwie, i miał się nazywać Instytutem Marksizmu. Ostatecznie jednak nazwano ten instytut Instytutem Badań Społecznych. W filmie, historyk Martin Jay wyjaśnia, że był to celowy zabieg. W ten sposób marksiści chcieli uniknąć zaetykietowania i stąd taka bardziej pospolita nazwa nie kojarząca się bezpośrednio z żadną ideologią. Instytut ściśle współpracował z Uniwersytetem we Frankfurcie i dlatego z czasem zaczął być nazywany jako „Szkoła Frankfurcka”.

Wiliam Lind:
– Pod przewodnictwem Lukácsa Szkoła Frankfurcka była wehikułem, który przełożył marksizm z kategorii ekonomicznych na kulturowe, dając na to co znamy obecnie jako polityczna poprawność.

Pierwszym dyrektorem Szkoły Frankfurckiej był austriacki marksistowski ekonomista Carl Grünberg, który od początku starał się ugruntować marksistowską naturę Instytutu. W inauguracyjnym przemówieniu Grünberg powiedział:
– Było naszym zamiarem tutaj od początku utrzymanie jednorodności w sposobie w jaki patrzymy na problemy i podchodzimy do ich rozwiązywania. Ja również jestem jednym z oponentów porządku ekonomicznego, społecznego i prawnego, jaki został nam przekazany przez historię. I ja też jestem jednym ze zwolenników marksizmu. W nowym instytucie badawczym marksizm będzie od tej pory mieć swój dom.

W 1930 roku Grünberga zastąpił Max Horkheimer. który zaczął używać Instytutu do tworzenia nowego marksizmu.

Wiliam Lind:
– Uznając ekonomiczny sukces kapitalizmu, Horkheimer ogłosił, że rewolucja najprawdopodobniej nie nadejdzie ze strony klasy robotniczej i dlatego Szkoła Frankfurcka będzie musiała znaleźć substytut. (…) Kluczem do pracy Szkoły Frankfurckiej nad kulturą było skrzyżowanie Marksa z Freudem. Tak jak klasyczny marksizm twierdził, że w kapitalizmie klasa robotnicza jest uciskana, tak Szkoła Frankfurcka użyła Freuda, aby twierdzić, że w kulturze zachodniej wszyscy żyją w ciągłym stanie represji psychologicznej.

Martin Jay:
– Byli więc radykalni freudyści w tym okresie, którzy mieli nadzieję użyć psychoanalizy, aby zakończyć to co Reich nazwał „seksualną alienacją”, którą postrzegali jako równie istotną co alienacja ekonomiczna.

Dlatego rozwiązaniem, według Szkoły Frankfurckiej, nie mogła być tylko rewolucja polityczna, aby obalić kapitalizm, ale również społeczna i kulturowa.

Teoria krytyczna

Wiliam Lind:
– W latach 30. praca Horkheimera, Adorno, Froma i Marcuse [ze Szkoły Frankfurckiej – przyp. red.] wydała swój pierwszy namacalny produkt, „Teorię krytyczną”. Termin „teoria krytyczna” jest czymś w rodzaju gry słów. Narzuca się pytanie: Jakaż to teoria? Odpowiedź brzmi: Teoria jest taka, żeby krytykować. Poprzez nieustanną, destrukcyjną krytykę każdej instytucji społeczeństwa zachodniego, miel nadzieję obalić to społeczeństwo.
Teoria krytyczna jest podstawą „studiów gejowskich” [gay studies], „studiów murzyńskich” [black studies], „studiów kobiecych” [women’s studies] i różnych innych wydziałów „studiów”, jakie można dzisiaj znaleźć na kampusach uniwersytetów amerykańskich. Te wydziały są zapleczami poprawności politycznej.

Marksizm trafia za Ocean

Wraz z dojściem do władzy Adolfa Hitlera Instytut Badań Społecznych zakończył swoją działalność w Niemczech i w roku 1933 rozpoczął swoją działalność w Stanach Zjednoczonych dzięki pomocy rektora Uniwersytetu Columbia. Szkoła Frankfurcka zajęła się teraz atakowaniem amerykańskiego społeczeństwa i jego kultury. Stosowali do tego teorię krytyczną ale również rozpoczęto prowadzenie „badań nad uprzedzeniami”. W roku 1950 Theodor Adorno w swojej książce „Osobowość autorytarna” twierdził, że Amerykanie posiadają wiele cech faszystowskich i że każdy kto jest zwolennikiem tradycyjnej kultury amerykańskiej  jest niezrównoważony emocjonalnie. Nie jest przypadkiem, że dzisiaj politycznie poprawni prędko nadają swoim przeciwnikom etykietę faszystów i sugerują, że potrzebują psychologicznego leczenia w formie ćwiczenia wrażliwości.

Źródła:
1. Rzeczpospolita