Pranie mózgu

Gazeta Wyborcza i jej „polityka historyczna” w celu seksualizacji czytelnika

ADVERTISEMENT

„Ale Historia” to cotygodniowy dodatek do Gazety Wyborczej, który jak sama nazwa wskazuje zajmuje się wydarzeniami historycznymi. „Ale Historia” to również krótkie filmy, które „Gazeta Wyborcza” umieszcza w Internecie. Przykładem takiego filmu i tego jak wygląda „polityka historyczna” Gazety Wyborczej jest krotki materiał filmowy o rewolucji seksualnej w Stanach Zjednoczonych opublikowany 8 listopada 2012 roku. W filmie poruszono wątek słynnego „Raportu Kinsey’a, który dał początek owej rewolucji.

Po krótkim przedstawieniu Kinsey’a jako „niepozornego naukowca” następuje opis w jaki sposób jego zespół zdobywał dane na temat życia seksualnego Amerykanów: „W ciągu (…) 15 lat jego zespół przeprowadził 17 tysięcy wywiadów. Rozmawiali ze wszystkimi: pastorami, księżmi, więźniami, biznesmenami, prostytutkami i członkiniami rad parafialnych. Dotarli nawet do homoseksualistów, a homoseksualizm był wówczas karalny i geje musieli się kryć ze swoimi preferencjami.”

„Ale Historia” bez żadnego komentarza przedstawiła również wyniki owych badań zespołu Kinsey’a: „W 1948 roku ukazał się pierwszy tom dzieła, które nazywało się po prostu „Raportem Kinsey’a”, a dotyczyło zachowań seksualnych mężczyzn w USA. Zespół Kinsey’a odkrył m.in., że 85% białych mężczyzn uprawiało seks przedmałżeński, 50% poza małżeństwem, 92% mężczyzn systematycznie się masturbowało, 37% osiągnęło przynajmniej raz w życiu orgazm w trakcie kontaktu homoseksualnego, 69% Amerykanów przynajmniej raz w życiu skorzystało z usług prostytutki.”

REKLAMA / Advertisement

Komentarz pojawia się nieco dalej, ale wobec tych, którzy stawiali różne zarzuty Kinsey;owi: „Kinsey’owi zarzucano także, to ulubiony zarzut konserwatystów wszystkich epok i szerokości geograficznych, że już samo pisanie i mówienie o życiu seksualnym demoralizuje i skłania do rozwiązłości. Sponsorująca badania Fundacja Rockefellera ugięła się pod naciskiem i cofnęła dotacje, a sam Kinsey zmarł niedługo później, ale rewolucji nie można już było zatrzymać.”

Redaktorzy dodatku, którzy przygotowali ten materiał nie raczyli poinformować czytelnika, że badania Kinsey’a od początku budziły wątpliwości co do ich rzetelności. A w roku 2012 było już wiadomo, że Raporty Kinsey’a to zwykłe oszustwo, któremu nadano pozór naukowości. Wszystkie przedstawione dane w Raportach Kinsey’a są po prostu nieprawdziwe, bowiem przeprowadzone zostały nie na zwykłych Amerykanach, ale głównie na osobach z marginesu społecznego. Aż 55% badanych stanowili więźniowie, co przyznał jeden z bliskich współpracowników Kinsey’a. To nie była więc reprezentatywna grupa badawcza dla populacji amerykańskich mężczyzn, ale jednostki głównie z marginesu społecznego i to na dodatek w większości odizolowane od społeczeństwa w momencie, kiedy przeprowadzano z nimi wywiady.

Kinsey prowadził swoje badania również łamiąc prawo, o czym wiedziało FBI i szef Biura Edgar Hoover, który osobiście wysłał liścik do Kinsey’a, aby spotkał się z jego pracownikiem. Jednak dla szefa FBI wiedza jaką zgromadził Kinsey na temat życia seksualnego również wielu znanych osób była bezcenna. Jest prawdopodobne, że Kinsey mógł udostępnić niektóre materiały FBI i stąd Instytut miał parasol ochrony.

ADVERTISEMENT

A wsadzić Kinsey’a i jego pracowników za kratki było niezwykle łatwo. W Instytucie nagrywano bowiem, pod pozorem naukowości, filmy pornograficzne, które nie służyły Kinsey’owi jedynie jako materiał badawczy. Kinsey, oficjalnie prowadzić miał zwykłe życie rodzinne, ale potajemnie utrzymywał kontakty seksualne z mężczyznami, nakłaniał również do tego niektórych swoich współpracowników. „Niepozorny naukowiec” był również masochistą, który sam się okaleczał w sposób bardzo wyrafinowany. W jednym przypadku miał się obrzezać bez znieczulenia scyzorykiem. Natomiast kiedy stracił finansowanie od Fundacji Rockefellera przywiązał koniec liny do  rury wystającej ze ściany, wszedł na stołek, obwiązał sobie drugi koniec liny wokół moszny i skoczył.

Ojciec rewolucji seksualnej ściśle również współpracował z pedofilami od których zbierał materiał badawczy i w formie tabel publikował potem w swoich Raportach. Kinsey na podstawie tych „badań”, a w zasadzie gwałtów na dzieciach stwierdził, że dzieci od urodzenia są seksualne, potrafią osiągnąć orgazm we wczesnym dzieciństwie, a szczególnie osiągają zadowolenie seksualne dzięki „pomocy doświadczonej osoby dorosłej” i że należałoby w związku z tym wprowadzić do szkół edukację seksualną.

W zarzutach stawianych Kinsey’owi nie chodziło i nadal nie chodzi o to, że „samo pisanie i mówienie o życiu seksualnym demoralizuje i skłania do rozwiązłości”.

Ale Historia. Rewolucja seksualna w USA

Zdjęcie: Kadr z filmu „Mechaniczna pomarańcza”