Szczepienia

Dr Daniel Neides: Co ja takiego narobiłem własnej rodzinie!

Dr Daniel Neides, jak sam mówi, przez 20 lat starał się jako lekarz pomagać swoim pacjentom najlepiej jak umiał. Tak mu się wydawało aż do momentu, kiedy sam poddał się szczepieniu przeciwko grypie. Ten moment zaważył na tym, że zaczął bliżej przyglądać się nie tylko samym szczepionkom, ale całej procedurze jaka towarzyszy szczepieniom. Wszystko zaczęło się w listopadzie 2016 roku…

Fragmenty wystąpienia dra Daniela Neidesa ze stycznia 2018 roku.

Szczepienie „bez konserwantów” przeciwko grypie

– Pracowałem dla organizacji opieki zdrowotnej, która wymagała szczepień przeciwko grypie. Byłem jednak na tyle mądry, że wiedziałem, że mogę przyjąć szczepionkę wolną od konserwantów. Więc przyjąłem szczepionkę „bez konserwantów”, jak ode mnie wymagano, w celu utrzymania pracy i  w ciągu 12. godzin leżałem chory w łóżku z gorączką, dreszczami, bólami mięśni, co trwało kolejne 48 godzin. Oprócz mnie, były 4 inne osoby z administracji, które przyjęły to samo szczepienie w tym samym dniu i miały dokładnie te same objawy. (…) Wówczas zdecydowałem się przyjrzeć tej szczepionce i odkryłem, że nawet ta szczepionka „bez konserwantów” zawiera formaldehyd!

ADVERTISEMENT

Od poszukiwania prawdy…

Dr Neides postanowił przyjrzeć się bliżej szczepieniom i na początek zaczął słuchać audycji dra Paula Thomasa. Dr Thomas mówiąc o szczepionce przeciwko WZW B [WZW B, czyli wirusowe zapalenie wątroby typu B – przyp. red.] zwrócił uwagę na to, że noworodkom, w pierwszym dniu życia wstrzykuje się szczepionkę zawierającą 250 ng aluminium. Dr Neides powiedział, że nie miał o tym zielonego pojęcia. I dodał:

– Najbardziej wstydzę się, że sam nie przeprowadziłem należytego dochodzenia na temat szczepień. (…) Jestem tak samo winny, jak każdy inny lekarz, ponieważ nie odrobiłem pracy domowej, jeśli chodzi o szczepienia.

Fakt podawania tak wysokiej dawki aluminium w pierwszym dniu życia dziecka był dla mnie osobistym olśnieniem, mam dzieci z alergiami pokarmowymi, mam dziecko z celiakią [w skrócie: nietolerancja na gluten – przyp. red.]. I to naprawdę mnie uderzyło… Co ja takiego narobiłem własnej rodzinie!

ADVERTISEMENT

…do katastrofy

Dr Daniel Neides przez kilka lat współpracował z dziennikiem „Plain Dealer”, gazetą codzienną w Cleveland w stanie Ohio w USA. W Ohio jest to gazeta o największym nakładzie. Obecnie ukazuje się w wersji papierowej i elektronicznej. Co miesiąc gazeta „Plain Dealer” publikowała teksty dra Neidesa. W roku 2017 dr Neides postanowił w swoich artykułach zająć się tematem detoksyzacji. W styczniu tego roku ukazał się tekst, który wszystko zmienił w jego życiu. Podjął bowiem od razu temat szczepień. Uważał, że skoro w szczepionkach wśród innych konserwantów występuje również rtęć i aluminium, „które mogą doprowadzić do choroby przewlekłej”, uznał, że temat jest ważny społecznie i warty dyskusji.  W artykule zajął się szczepionkom przeciwko WZW B z sugestią, że być może wskazane by było, aby ta szczepionka podawana była w późniejszym okresie życia człowieka, gdy ma już bardziej rozwinięty układ odpornościowy. Następnego dnia po ukazaniu się artykułu miał on 25 tysięcy udostępnień! Dr Neides ucieszył się (poprzedni artykuł miał raptem 6 reakcji) sądząc naiwnie, że dzięki temu wokół tematu szczepień i ewentualnych szkodliwych skutków tych szczepień rozpocznie się jakaś dyskusja. Tymczasem…

– Jak tylko trafiłem w czuły punkt, który wpłynął finansowo na moją organizację służby zdrowia, rozpętało się piekło. Tydzień po tym jak ukazał się artykuł zostałem zwolniony z pełnienia funkcji administracyjnych, po 20 latach bycia lojalnym „żołnierzem”.

Dr Neides mógł jeszcze praktykować klinicznie, ale jego kariera praktycznie była skończona. Jak mówi dr Neides, we wrześniu tego samego roku został rozwiązany Wellness Insitute, co dla niego oznaczało, że musi sobie do końca roku szukać nowej pracy.

ADVERTISEMENT

OSIEM UWAG dra Daniela Neidesa na temat szczepień

1. Nie ma ŻADNEJ edukacji na uczelniach medycznych na temat składników szczepionek, dokumentacji bezpieczeństwa, świadomej zgody czy programu odszkodowań.
Komentarz dra Neidesa: Czego nas się uczy? Zapamiętania harmonogramu szczepień.

2. Konflikt interesów. Jeżeli „pacjent” przerywa lub kończy wcześniej  harmonogramów szczepień odbija się to finansowo na usługodawcy.

A w związku z tym…

3. Pacjenci są wypisywani z przychodni, jeśli mają „obawy dotyczące szczepień”. Jak zadasz pytanie o szczepionkę i zdecydujesz się nie zaszczepić dziecka to możesz zostać wypisany z przychodni.

4. Pracodawcy zmuszają pracowników do przyjęcia szczepionki przeciwko grypie pod groźbą nagany lub utraty pracy.

5. Brak świadomej zgody.
Komentarz dra Neidesa: Byłem jednym z tych lekarzy, którzy nie udostępniali „kart bezpieczeństwa” przed szczepieniem. Mówiłem rodzicom: „Takie są szczepionki na dzisiaj. Podamy 3 szczepionki. Jedną w jedną nogę i dwie kolejne w drugą.” I dopiero po szczepieniu podawałem kartę informacyjną.

To było całkowicie naganne z mojej strony i dzisiaj przepraszam za to moich pacjentów

6. Brak przejrzystych informacji o powikłaniach poszczepiennych.
Komentarz dra Neidesa: Jest jeszcze gorzej. Jako pacjenci jesteście wyszydzani, kiedy mówicie że doznaliście jakiejś szkody przez szczepionkę. (…) Dlaczego nie wierzymy rodzicom i pacjentom, kiedy mówią o doznanych reakcjach poszczepiennych?

7. Dlaczego placebo w badaniach nad szczepieniami zawiera adiuwanty, jak rtęć lub aluminium?
Komentarz dra Neidesa: Czyż placebo nie powinno być obojętne? Czyli jak porównujesz szczepionkę przeciwko w WZW B z placebo, to dlaczego placebo posiada metal?

8. Dlaczego wskaźniki autyzmu wzrosły z 1/1000 w latach 90, jak mnie uczono, do 1/48 w 2017 roku?